W historii Poli nie ma nic wyjątkowego. Może to, że doświadczony ginekolog nie rozpoznał nieprawidłowości w czasie ciąży. Być może to, że Pola urodziła się z jedną z najrzadszych, złożonych wad serca. Pewnie też to, że stan Poli po pierwszej operacji pogorszył się tak bardzo, że szpitale walczyły o to, żeby nie przyjąć noworodka. Nie każdy też rodzic słyszy na oddziale intensywnej terapii, żeby pożegnać się z leżącym pod respiratorem dzieckiem, bo nadziei nie ma.  Bo przecież, jak tak osłabiony, mały człowiek przetrwa zapalenie osierdzia, niedodmę płuc, wylew krwi do mózgu trzeciego stopnia…

W historii Poli nie ma nic wyjątkowego, bo jak każda dziewczynka w wieku dziesięciu lat chce poznawać świat, mieć przyjaciółki, bawić się z siostrą, oglądać mądre (i te mniej) programy w telewizji, chodzić na spacery, czy przejechać choć krótki kawałek na rowerze.

W historii Poli nie ma absolutnie nic wyjątkowego, bo my, jej rodzice, chcemy dla swojego dziecka wszystkiego co najlepsze. By rosła, uczyła się, robiła piękne rzeczy i popełniała błędy. Przede wszystkim jednak chcemy, żeby miała na to wszystko czas…

W historii Poli nie ma nic wyjątkowego. Za wyjątkiem jej samej.

* * *

PolaPola Grabowska urodziła się 30 listopada 2005 roku we Wrocławiu. W pierwszej dobie została zdiagnozowana u nich niezwykle rzadką, złożoną, wrodzoną wadą serca – niedorozwojem serca prawego (Hypoplastic Right Heart Syndrome – HRHS). W przypadku Poli na wadę składały się następujące elementy: hipoplazja zastawki trójdzielnej, zwężenie zastawki tętnicy płucnej, drożny otwór owalnym, drożny przewodem tętniczym Botala.

W drugiej dobie Pola została przetransportowana z oddziału położniczego na oddział kardiologii dziecięcej, żyjąc wyłącznie dzięki podawanemu bezustannie lekowi (prostaglandyny E1) sztucznie utrzymującej pozostałość po okresie płodowym – przewód Botalla. W trzeciej dobie życia przeszła zabieg balonikowania. W piątym dniu pierwszą operację w ośrodku we Wrocławiu.

Po dwóch tygodniach, z powodu powikłań pooperacyjnych, w stanie ciężkim trafiła na oddział intensywnej terapii, gdzie przez blisko miesiąc walczyła o życie pod respiratorem. W tym czasie Pola przeszła m.in. zapalenie osierdzia, niedodmę płuca, wylew krwi do mózgu III stopnia (krwawienie dokomorowe z poszerzeniem światła komór).

31 marca 2010 roku Prof. Malec wraz z Zespołem przeprowadził kolejną operację Poli na Oddziale Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Klinicznego w Monachium. Operacja została wykonana nowoczesną metodą serca półtorakomorowego. Stan Poli po trzytygodniowym pobycie w szpitalu uległ wyraźnej poprawie.

Pola przeszła trzecią operację na otwartym sercu w 2016 rokuSzpitalu Uniwersyteckim w Münster. Operacja polegała na wymianie zastawki płucnej, która wykazywała ponad 60-procentową nieszczelność, w istotny sposób wpływając na zdrowie Poli.